Tag Archives: odbyło się

Augustowskie Noce i dni

podnosi-kwiat Tak wyglądało nasze stanowisko podczas Nocy Świętojańskiej nad Nettą. Publiczność dopisała i pozostała z nami przez całe dwie godziny bajek, pomimo, że opowiadaliśmy równolegle z koncertem odbywającym się na dużej scenie. Bardzo nas to ucieszyło.

Augustów - szkoła

Augustów – szkoła

Poprzedni pobyt w Augustowie, projekt bibliotekarzy, przyniósł nam także wiele pozytywnych wrażeń.  Dużo się dzieje w tym pięknym mieście i fajnie jest w tym uczestniczyć. Dziękujemy za zaproszenie a kto ciekaw zdjęć niechaj pędzi na nasz fanpage na Fb

Zapisz

Opowieści Hanboka

jak-na-dloni Dwudziestego kwietnia, czyli kolejny trzeci czwartek miesiąca spotkaliśmy się w kawiarni “Pożegnanie z Afryką” abym mogła wam opowiedzieć baśnie prosto z Korei. Dzięki uprzejmości mojej córki mogłam pokazać się wam, słuchaczom, w ludowym, tradycyjnym stroju koreańskim- hanboku. Galeonem popłynęliśmy w świat nie tylko mistyczny ale i pełen edukacji. Sporo bowiem opowieści, a właśnie te się pojawiły na naszym spotkaniu, poświęconych jest kształceniu. Dążeniu do wiedzy.

Mnie najbardziej zaskakująca jest ta, w której żona ledwie kilka chwil po ślubie wysyła męża na dziesięcioletnią naukę, ledwo zgadzając się spędzić z nim pierwszą noc.  Ciekawe, która wam – słuchaczom podobałą się najbardziej. zapomniałam was o to zapytać 🙂

Zapisz

Przedszkole “Plastuś”

dwa-instrumenty Dziś byłam w białostockim przedszkolu “Plastuś” , jak zwykle było wspaniale! Bajki tym razem nie miały być dobrane tematycznie, więc podążałam za grupą. Maluszki chętnie słuchały i bawiły się ruchem i słowem. Starszaki potrzebowały opowieści poważniejszej. udało mi się te rozbrykane dzieci zasłuchać.

Kiedy wychodziłam dostałam dużo uścisków i słów, które roztapiają serce.
Bardzo dziękuję za zaproszenie!

W bibliotece

panorama W ostatni poniedziałek zostałam zaproszona do biblioteki aby spotkać się z klasą drugą. Byłam pewna, że nasze spotkanie potrwa 30–40 minut a ku mojemu zdziwieniu skończyliśmy po godzinie i to tylko dlatego, że zaschło mi w gardle. Dzieciaki wciąż chciały jeszcze a wychowawczyni na moje pytania – czy mamy czas, wciąż odpowiadała, że tak, mamy i możemy dalej słuchać.
To było niesamowite spotkanie. Dawno nie miałam tak chłonnej grupy, tak wspaniale reagującej na zabawę. Miód w serce i mnóstwo pozytywnej energii.

Dziękuję Filii nr 15, Książnicy Podlaskiej za te piękne przedpołudnie

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Ferie w muzeum

ferie 2017 -chopinn Ferie, ferie i po feriach! Zostały wspomnienia, które zapisujemy w sercach i na zdjęciach. Miałam przyjemność w tym roku prowadzić zajęcia w Muzeum Alfonsa Karnego. Zajęcia o sztuce, o tym jak przeszłość łączy się z teraźniejszością. Opowiadałam o Fryderyku Chopinie, bajkę o tym jak stworzył symfonię H-moll . Opowieść w którą zakrada się nasza historia tamtych czasów, położenie, jakże nieciekawe Polski i roli jaką muzyka odgrywała w zachowywaniu samoświadomości narodowej.
Ale wszystko to w opowieści o młodym Fryderyku dzieje się i nakreśla mimochodem, nasączone emocją słowa, choć krótkie i tworzące tło do pokazania procesu twórczego, na pewno zapadły dzieciakom w serca.  A podczas moich opowieści, nie tylko słuchamy ale i tworzymy, tu tworzymy tło muzyczne. Dźwięki zimowej nocy w mieście, podczas której marzyły się Fryderykowi kolędy…

ferie 2017- dzwonki Dzieci z przejęciem animowały dzwonki, uruchamiając je w odpowiednich momentach. Tak przeżyta historia nie ulatuje bezpowrotnie.

Rozwijamy się!

opowiadam Kolejne spotkanie z baśnią dla dzieci w terapeutycznej kawiarence. Bardzo się cieszę, że przyszło Was tak wielu. Miło mi było gościć i tatusiów i mamy z synami i córkami :).  Mam nadzieję, że z każdym spotkaniem grono nasze będzie się powiększało. Zmiana terminu jak widać wszystkim jest na rękę.

Ja już myślę o kolejnym temacie opowieści a poniżej zamieszczam jeszcze zdjęcie z animowania naszego skarpetkowego motyla.

Za zdjęcia dziękuje jednemu z uczestników naszego bajania., panu Tomaszowi M. 🙂

animujemy-motyl

Trochę o Diabelskim wzorze, trochę o warsztatach.

duuzoPrzyznam, że miło było na tym gorącym diabelskim spotkaniu. Ku mojemu zaskoczeniu, dostałam prezent (!) od szefowej kawiarni. Byłam mega zaskoczona i zachwycona, zwłaszcza, że był przepięknie opakowany. a i zawartość byłą cudowna! Dwa kubki o kotach, które planowałam nabyć w najbliższym czasie. Tak więc wieczór zaczął się niezwykle!
Dalej było jeszcze lepiej i przyjemniej a do tego tyle pięknych fotografii powstało, za które jestem bardzo wdzięczna.  W galerii znajdziecie ze dwa a po więcej zapraszam Tu czyli na Fb

Do tego chciałam pochwalić się tym, że udało mi się pojechać na warsztaty mojej grupy wsparcia opowiadaczy , czyli warszawskiej Grupy 501. Dawno tam nie byłam ale więzi podtrzymuję. Ostatnie spotkanie odbywało się pod hasłem- warsztaty na temat pracy z publicznością. A oto jedno ze zdjęć: nadkarta I choć wydawałoby się, że człowiek zjadł zęby na tym kontakcie z publicznością to okazuje się, że wciąż są obszary, w których może się jeszcze czegoś nauczyć.

Warto więc było jechać nie tylko dla spotkania z fajnymi ludźmi ale i po nauki, które przygotował Adam Markuszewski.
Dziękuję Adamie! Dziękuję Grupo 501 za kolejne, owocne spotkanie!

Ulubione bajki

kocigezbietNiedawno gościliśmy w warszawskim przedszkolu językowym “LA FONTAINE” Opowiadaliśmy z Radomirem w dwu grupach wiekowych. Na zdjęciu Maluszki, które słuchały baśni tylko w języku polskim. Opowiedziałam im dwie krótkie bajki o kotach i dłuższą, znaną dzieciom ” Śpiącą Królewnę”

Starszej grupie zaś opowiadałam jedną baśń w języku francuskim. Prostymi zdaniami, baję – powtarzajkę, też o kocie. Potem dzieciaki wysłuchały  Radomirowej wersji “Kota w Butach” Śmiechu było co niemiara! Skakania, tarzania się po podłodze aż żałuję, że nie mamy zdjęć z drugiej części spotkania, tej ze Starszakami. Były bardzo żywe, energiczne, rozskakane i rozbrykane. Prawie weszły mi na instrumenty z przejęcia, na szczęście Radomir przeszedł w drugą stronę sali i znowu one podążyły za nim jak dzieci za Szczurołapem i jego czarodziejskim fletem 🙂
Bardzo mnie zawsze cieszy takie rozbrykanie dzieciaków podczas opowieści. I tu słóweczko do nauczycieli, jeśli czasami czytają moje wpisy: Nie bójcie się tego. Nie uciszajcie dzieciaków na naszych bajkach. My – bajarze sobie z tym poradzimy. A przynajmniej bajarze z Galeonów Baśni. Ja specjalnie wymyślam zabawy wplatane w bajkę, pytania, zdania, żeby one żywo, jak najżywiej uczestniczyły w opowieści. Jeszcze mi się nie zdarzyło abym nie zapanowała nad tym żywiołem i bez uciekania się do słownego uspokajania. Prowadzę ich głosem, gestem i instrumentem raz bardziej żywiołowo, raz sprawiam, że milkną i siadają.. Dzieci w taki żywiołowy sposób wyrażają emocje. Pozwólmy im na to. 🙂

 

Wigilijne Baśnie – radosny czas!

plakat-swiateczny31 Opowieści świąteczne już za nami. Kolędowanie, baśń o Mikołaju z Gołańczy, Fryderyku Chopinie i Tiarze św Mikołaja wywołały u Was drodzy goście emocje różnorodne. Martwiliście się o Barbarę, wzruszaliście samotnością Fryderyka i poczuliście się jak dzieci- tak tak, widziałam te uśmiechy – przy ostatniej baśni o św Mikołaju.
Cieszę, się, że znowu było nas tak wiele. Cała kawiarnia pełna wspaniałych słuchaczy. Mam nadzieję, że uda mi się za kilka dni wstawić zdjęcia a tymczasem przypominam plakat, który informował Was o wydarzeniu 🙂

P.S. I są już zdjęcia! oto jedno: w-gore ze spontanicznymi pomocnikami z widowni. Po więcej zapraszam na Fb

Zapisz

Zapisz