Archiwa tagu: Opowiadacz

Znacie taki festiwal?

7374756_namiot-wschodni--slot-art-festival-2013  Znacie SLOT Art Festiwal? Ja od dawna o nim słyszałam a w tym roku miałam przyjemność pojechać tam na zaproszenie Mateusza Świstaka z „Baśnie na warsztacie”  ( swoją drogą jak ktoś jeszcze nie wie co robi Mateusz to serdecznie zapraszam do zapoznania się.) i oczywiście opowiadać, bo cóż innego może robić Galeon Baśni?  🙂

Opowiadaliśmy dosyć późno, ale w sumie, co znaczy późno na takim festiwalu? To tylko pora jak każda inna. Festiwal bowiem tętni życiem do samego nieomal rana.  Noc zaś jest najlepszą porą do snucia historii. Nie na darmo się przecież mówi- nocne Polaków  rozmowy. Nocą słowo ma szczególny, tajemniczy smak. Namiot, który widzicie na zdjęciu to kawiarenka, obok niej zaś w podobnym kształcie miejsce na różne prelekcje w dzień a nocą na opowieści. Tak, bajarzy mogliście spotkać na Slocie właśnie tam około północy.

Opowiadałam ja, jako Galeony Baśni ale także troszeczkę jako grupa 501. Dlaczego tak? Ot choćby dlatego, że dołączył do nas Adam Markuszewski – kolega z grupy 501, w której dzielimy się doświadczeniami, wymieniamy poglądy i szkolimy się wzajem w sztuce słowa. No i w ramach spotkań organizujemy także jako grupa opowieści po różnych kawiarniach w stolicy. Toteż często występujemy jako my z osobna ale i jako grupa. Tak to i ja wystąpiłam na Slot Art Festiwal w tych dwu rolach.

Gospodarzami i oczywiście opowiadaczami byli tam : Mateusz Świstak i Bartosz Wrona, my z Adamem a do doborowej owej kompanii dołączał kolega Topor. Codziennie baśniom patronował inny temat. Mieliśmy opowieści miejskie, wiejskie, straszne, prawdziwe i magiczne.

Niestety obowiązki w muzeum sprawiły, że mogłam uczestniczyć   w 3 wieczorach. Za to festiwalem i miejscem w Lubiążu jestem zachwycona i chętnie wybiorę się tam za rok!
Klasztor Cystersów jest przepięknie położony a jego wielkość i piękno po prostu zapierają dech w piersi. Wciąż mamy wakacje. Chociaż festiwal właśnie dobiegł końca, ja zachęcam do pojechania i zachwycenia się klasztorem.

Warsztaty wielokulturowości

kartka-cwiczenie Zapytacie pewnie, cóż to za śledzie pływają w zielonej trawie? A to po prostu kartki papieru, w które zamieniły się dzieci podczas warsztatów teatralnych w Muzeum Alfonsa Karnego w Białymstoku.
W ramach warsztatów związanych z projektem muzealnym uczymy się kreatywnego myślenia, otwartości na nowe doznania i pomysły a także budujemy wspólnie scenografię. Wyobraźnia pracuje na pełnych obrotach.!

Stwory i Potwory

Stwory-zmn Już za kilka dnie, w poniedziałek 27.06 ostatnie w tym sezonie bajanie w Koza Cafe w Warszawie. Tym razem gra i opowiada Radomir Rakowski ! Ulubione baśnie Radomira to o różnych dziwnych … czymże? A to wpadajcie do Kozy i przekonajcie się sami!

Koza Cafe 27.06 godzina 19.00

WSTĘP: Dowolna kwota dla bajarza.

Wianki Kupały

czarowanie Bajaliśmy w Noc Kupały w kawiarni Słodziarnia w Starej Miłosnej. Tym razem do naszych baśni wprowadziliśmy zabawy i przyśpiewki Kupalnocki.
Uśmiechy uczestników mówiły nam że dobrze się bawią.
Aby lepiej poczuć klimat, uplotłam wianki, które goście mogli sobie włożyć na głowę, co z ochota zrobili a potem ponieśli owe wianki do domu, a moze puścili na wodę, niech płyną?
Kto chce jeszcze bajki na Kupałę? 😉

To już dwa lata!

Czarownica Dwa lata mijają od pierwszego spotkania z Galeonami w Pożegnaniu z Afryką.  Może niedokładnie dwa lata, bo zaczynaliśmy jesienią, ale dwa pełne sezony! Z tej okazji ogłaszam WIECZÓR WSPOMNIEŃ!

Będziemy ponownie opowiadać te historie, które już pojawiły się w kawiarni. Ale nie ja je będę wybierać… Jak nie ja to.. Kto?

Otóż wybierać będziecie WY! Każdy kto przyjdzie na spotkanie może zażyczyć sobie baśni. Takiej, która wpadła mu w pamięć i chciałby jej jeszcze raz wysłuchać, albo takiej, której nie słyszał, bo nie mógł przyjść na dane spotkanie.
Testujcie mnie, czy pamiętam!

KIEDY 16.06.16 o godzinie 18.00 w Pożegnaniu z Afryką w Białymstoku. Na ul Waryńskiego 4

WSTĘP Ile kto chce do kapelusza

OPOWIADAM ja, czyli Edyta Ślączka Poskrobko

 

ZAPRASZAMY!

PS – będą smakowe niespodzianki.

Kocie baje – relacja

lapa Kocie bajki zgromadziły w Pożegnaniu z Afryką sporo osób w różnym wieku. Byli panowie, panie i dzieci. Tyle dzieci dawno nie widziałam na bajkach w Pożegnaniu, mam więc nadzieję, że wrócą na kolejne opowieści.
Niespodzianką, o której pisałam była  Marta Nadolny.  Zagrała nam do opowieści na djembe. Była z nami pierwszy raz a ja mam nadzieję że nie ostatni.

Tak było miesiąc temu a teraz już za cztery dni.. Zapraszamy na Celtycki wieczór z muzykiem galeonów Radomirem Rakowskim.

Pamiętajcie, że zawsze najwięcej zdjęć i najświeższe informacje znajdziecie TU

Wielki Post ? Nie szkodzi, bajać możemy i o świętych!

Wniebowpatrzenie Już za chwilę trzeci czwartek miesiąca! A to znaczy, że spotykamy się w Pożegnaniu z Afryką. Kiedy to wypada? Ano już 17.03.16. Jak zwykle o godzinie 18.00 rozpoczniemy bajania.
Jako, że mamy Wielki Post to pomyślałam, że opowiem wam Bajędy ludowe o świętych. Kultura ludowa z wielkim szacunkiem podchodząc do niebiańskich spraw stworzyła jednak wizerunek świętego bardzo bliski prostemu człowiekowi. Ciepły, czuły i mądry.

Przyjdźcie i posłuchajcie co robił głodny św Piotr? O czym marzyła Najświętsza Panienka?

Nie chcę zdradzać wszystkiego, więc już nic nie sugeruje tylko ZAPRASZAM!

KIEDY: 17.03.16 ( czwartek

GDZIE: Pożegnanie z Afryką ( Waryńskiego 4 – Białystok)

OPOWIADA : Edyta Ślączka Poskrobko

WSTĘP: Dowolna kwota do kapelusza bajarza!

 

Opowieści na fali

wiecie-RKoza Cafe przywitała nas jak zwykle bardzo serdecznie. Dziękujemy wszystkim przybyłym osobom! Cudownie włączyliście się w proponowane przez nas śpiewanki, przerywanki między opowieściami.  A niektórzy niezmiernie pozytywnie mnie swoją obecnością zaskoczyli :)))

Dla mnie był to magiczny wieczór. Mam nadzieję, że i dla Was, także. W końcu my artyści z Bożej Łaski, dziękując za oklaski stwierdzamy.. czymże bylibyśmy bez publiczności!

Baśnie o Babach i Dziadach za nami.

olasceBaśnie o dziadach i babach w kawiarni Pożegnanie z Afryką w Białymstoku już za nami. Przed nami niedługo kolejne spotkanie. ja o lasce, nie tylko ze względu na opowieści, ale i z powodu skręconej nogi, która uniemożliwiła mi długo jakiekolwiek wychodzenie z domu. Wyjście do kawiarni było jednym z pierwszych dłuższych wypadów, więc laseczka służyła wspaniale i do ubarwiania historii i uwiarygodniania klimatu ale także spełniała zupełnie praktyczną rolę. Takie dwa w jednym, tak obecnie modne i jak widać świetnie czasem wpasowujące się w tradycyjny nurt życia.

Przy okazji ustaliłyśmy z panią Martą, właścicielką kawiarni, że baśnie w Pożegnaniu z Afryką odbywać się będą w każdy trzeci czwartek miesiąca.  Aby było Wam, drodzy wielbiciele tych pięknych historii, łatwiej się wstrzelić i o nich pamiętać.