Festiwal Podwodne Żagle za nami

bajkostwory-ogolnie Galony Baśni wraz z Muzeum Bajek Baśni i Opowieści z Konstancina- Jeziornej po rz kolejny gościły w Łebie. Można nas było spotkać na deptaku gdzie animowaliśmy zabawy z Bajkostworami oraz proponowaliśmy kreatywne zabawy z papierem. Wielkie drewniane klocki także w tym roku gromadziły małych i dużych budowniczych.
Przyznam, że z przyjemnością obserwowałam grupę tatusiów cudownie szalejących wraz z pociechami wśród bajkowych poduch.  Wyraźnie przypominali sobie swoje dzieciństwo. I dobrze! Od tego jest lato i urlopy aby dzieci wraz z rodzicami wspólnie się bawili. To czas na wspólne chwile i radości, których czasem brakuje na co dzień w naszym zabieganym życiu.
Jeden z tatusiów powiedział mi: A dla kogo mam się starać jak nie dla moich dzieci?

I starał się! Po trzy godziny animował, szalał z dzieciakami, nie tylko swoimi. Pod swe skrzydła brał też inne, jeśli akurat chciały dołączyć do proponowanej przez niego zabawy.

To był wspaniały czas!

Znacie taki festiwal?

7374756_namiot-wschodni--slot-art-festival-2013  Znacie SLOT Art Festiwal? Ja od dawna o nim słyszałam a w tym roku miałam przyjemność pojechać tam na zaproszenie Mateusza Świstaka z “Baśnie na warsztacie”  ( swoją drogą jak ktoś jeszcze nie wie co robi Mateusz to serdecznie zapraszam do zapoznania się.) i oczywiście opowiadać, bo cóż innego może robić Galeon Baśni?  :)

Opowiadaliśmy dosyć późno, ale w sumie, co znaczy późno na takim festiwalu? To tylko pora jak każda inna. Festiwal bowiem tętni życiem do samego nieomal rana.  Noc zaś jest najlepszą porą do snucia historii. Nie na darmo się przecież mówi- nocne Polaków  rozmowy. Nocą słowo ma szczególny, tajemniczy smak. Namiot, który widzicie na zdjęciu to kawiarenka, obok niej zaś w podobnym kształcie miejsce na różne prelekcje w dzień a nocą na opowieści. Tak, bajarzy mogliście spotkać na Slocie właśnie tam około północy.

Opowiadałam ja, jako Galeony Baśni ale także troszeczkę jako grupa 501. Dlaczego tak? Ot choćby dlatego, że dołączył do nas Adam Markuszewski – kolega z grupy 501, w której dzielimy się doświadczeniami, wymieniamy poglądy i szkolimy się wzajem w sztuce słowa. No i w ramach spotkań organizujemy także jako grupa opowieści po różnych kawiarniach w stolicy. Toteż często występujemy jako my z osobna ale i jako grupa. Tak to i ja wystąpiłam na Slot Art Festiwal w tych dwu rolach.

Gospodarzami i oczywiście opowiadaczami byli tam : Mateusz Świstak i Bartosz Wrona, my z Adamem a do doborowej owej kompanii dołączał kolega Topor. Codziennie baśniom patronował inny temat. Mieliśmy opowieści miejskie, wiejskie, straszne, prawdziwe i magiczne.

Niestety obowiązki w muzeum sprawiły, że mogłam uczestniczyć   w 3 wieczorach. Za to festiwalem i miejscem w Lubiążu jestem zachwycona i chętnie wybiorę się tam za rok!
Klasztor Cystersów jest przepięknie położony a jego wielkość i piękno po prostu zapierają dech w piersi. Wciąż mamy wakacje. Chociaż festiwal właśnie dobiegł końca, ja zachęcam do pojechania i zachwycenia się klasztorem.

Warsztaty wielokulturowości

kartka-cwiczenie Zapytacie pewnie, cóż to za śledzie pływają w zielonej trawie? A to po prostu kartki papieru, w które zamieniły się dzieci podczas warsztatów teatralnych w Muzeum Alfonsa Karnego w Białymstoku.
W ramach warsztatów związanych z projektem muzealnym uczymy się kreatywnego myślenia, otwartości na nowe doznania i pomysły a także budujemy wspólnie scenografię. Wyobraźnia pracuje na pełnych obrotach.!

Stwory i Potwory

Stwory-zmn Już za kilka dnie, w poniedziałek 27.06 ostatnie w tym sezonie bajanie w Koza Cafe w Warszawie. Tym razem gra i opowiada Radomir Rakowski ! Ulubione baśnie RAdomira to o różnych dziwnych … czymże? A to wpadajcie do Kozy i przekonajcie się sami!

Koza Cafe 27.06 godzina 19.00

WSTĘP: Dowolna kwota dla bajarza.

Wianki Kupały

czarowanie Bajaliśmy w Noc Kupały w kawiarni Słodziarnia w Starej Miłosnej. Tym razem do naszych baśni wprowadziliśmy zabawy i przyśpiewki Kupalnocki.
Uśmiechy uczestników mówiły nam że dobrze się bawią.
Aby lepiej poczuć klimat, uplotłam wianki, które goście mogli sobie włożyć na głowę, co z ochota zrobili a potem ponieśli owe wianki do domu, a moze puścili na wodę, niech płyną?
Kto chce jeszcze bajki na Kupałę? 😉

To już dwa lata!

Czarownica Dwa lata mijają od pierwszego spotkania z Galeonami w Pożegnaniu z Afryką.  Może niedokładnie dwa lata, bo zaczynaliśmy jesienią, ale dwa pełne sezony! Z tej okazji ogłaszam WIECZÓR WSPOMNIEŃ!

Będziemy ponownie opowiadać te historie, które już pojawiły się w kawiarni. Ale nie ja je będę wybierać… Jak nie ja to.. Kto?

Otóż wybierać będziecie WY! Każdy kto przyjdzie na spotkanie może zażyczyć sobie baśni. Takiej, która wpadła mu w pamięć i chciałby jej jeszcze raz wysłuchać, albo takiej, której nie słyszał, bo nie mógł przyjść na dane spotkanie.
Testujcie mnie, czy pamiętam!

KIEDY 16.06.16 o godzinie 18.00 w Pożegnaniu z Afryką w Białymstoku. Na ul Waryńskiego 4

WSTĘP Ile kto chce do kapelusza

OPOWIADAM ja, czyli Edyta Ślączka Poskrobko

 

ZAPRASZAMY!

PS – będą smakowe niespodzianki.

Elfy z Radomirem

Radomir-zaczyna Pożegnanie z Afryką w Białymstoku. 19.05.16r. To była okazja aby posłuchać opowieści prosto ze Szkocji i Irlandii w wykonaniu pełnego składu Galeonów Baśni.  W Białymstoku bajaliśmy w ten sposób po raz pierwszy! Radomir bowiem mieszka na co dzień w Warszawie i na co dzień pracuje jako lektor języka angielskiego aby na podstawowy chlebek zarobić. Dlatego ściągnięcie go w środku tygodnia, kiedy mamy bajania w Pożegnaniu z Afryką- tą cudowną i życzliwą nam kawiarnią, jest trudne nie tylko ze względów finansowych ( podróż powinna się przynajmniej zwrócić, prawda? ) Dlatego tak bardzo się cieszę, że zwróciliście na ten fakt uwagę i przybyliście naprawdę tłumnie aby swą obecnością dać świadectwo, że cieszycie się z tego faktu. Radomir był mile zaskoczony frekwencją. Bardzo wszystkim dziękujemy!
Ja mam nadzieję, że bajki z jego udziałem na tyle się wam, drodzy uczestnicy bajkowych spotkań, spodobały, że podacie informację znajomym o tych spotkaniach. Dzięki szerzeniu idei opowieści i hojności kapeluszowych datków może za jakiś czas znów uda się nam wspólnie z Radomirem zabawić Was opowieścią i muzyką.
Przypomnę tym, którzy nie wchodzili w zakładkę – o nas, że Radomir Rakowski oprócz codziennego nauczycielstwa gra w zespole STOUT oraz sesyjnie wspomaga różne zespoły w stolicy swoim talentem i skrzypcami. Dla mnie to niesamowite i cudowne, że wciąż chce ze mną także współtworzyć Galeony Baśni mając tyle innych rzeczy na głowie.

Kocie baje – relacja

lapa Kocie bajki zgromadziły w Pożegnaniu z Afryką sporo osób w różnym wieku. Byli panowie, panie i dzieci. Tyle dzieci dawno nie widziałam na bajkach w Pożegnaniu, mam więc nadzieję, że wrócą na kolejne opowieści.
Niespodzianką, o której pisałam była  Marta Nadolny.  Zagrała nam do opowieści na djembe. Była z nami pierwszy raz a ja mam nadzieję że nie ostatni.

Tak było miesiąc temu a teraz już za cztery dni.. Zapraszamy na Celtycki wieczór z muzykiem galeonów Radomirem Rakowskim.

Pamiętajcie, że zawsze najwięcej zdjęć i najświeższe informacje znajdziecie TU

Wieczór niezwykły z Krainą Elfów!

plakat-S Warszawiacy, mam nadzieję, szykują się na wieczór o olbrzymce Skadi a tymczasem ja już zapraszam mieszkańców Białegostoku na szczególny wieczór! Jedyny w swoim rodzaju, bowiem tym razem do naszego miasta zawita…

Warszawski skrzypek Galeonów  Baśni, Radomir Rakowski!

Nie przegapcie tego! Druga taka okazja prędko się nie pojawi.

TOTEŻ ZAPRASZAMY DO POŻEGNANIA Z AFRYKĄ

19.05.16 o godzinie 18.00 

(czyli jak zwykle i jak zwykle jest to trzeci czwartek miesiąca.)

WSTĘP: tradycyjnie ile kto chce włożyć nam do kapelusza.

OPOWIADAJĄ: Edyta Ślączka Poskrobko i Radomir Rakowski

MUZYKA: Radomir Rakowski (skrzypce)

Kawiarnia Pożegnanie z Afryką mieści się na ulicy Waryńskiego 4. Jest to uliczka odchodząca od Lipowej, mieści się tam na początku ulicy antykwariat.

Zapraszajcie znajomych i krewnych, wpadajcie i zanurzcie się z nami w celtycki świat tajemniczych Elfów. I tych czarnych i tych białych. Poznajcie świat jednych i drugich.

Pieśń o Skadi

ramionawogniu Galeony Baśni wracają do KozaCafe w Warszawie. Po miesięcznej przerwie wracamy z opowieściami skandynawskimi, na które wiem, że niektórzy czekali. Będziemy z Radomirem opowiadać historie z Eddy, mitologii skandynawskiej.
Rzecz jasna nie wyczerpiemy tematu ale mam nadzieję,że narobimy smaku i co poniektórzy sięgną po więcej.

Tymczasem zapraszamy was serdecznie na baśnie w stolicy!

DNIA: 13.05.16 o godzinie 19.00

GDZIE: Koza Cafe ul Serocka 25

WSTĘP : Dowolna kwota do kapelusza bajarzy

OPOWIADAJĄ I GRAJĄ:

Radomir Rakowski i Edyta Ślączka Poskrobko